• Wpisów: 255
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 16:55
  • Licznik odwiedzin: 13 124 / 1918 dni
 
basia1316
 
Niby dzień jak co dzień, ale nie dla mnie. To dzisiaj spełni się moje największe marzenie i One Direction zawita w Polsce. Dla innych to może nic takiego, ale dla mnie jest to najszczęśliwsza chwila w życiu. Pewnie pomyślicie, że zależy mi tylko by dostać autograf aby móc się nim potem pochwalić koleżankom. Ale ja po prostu chciałabym im podziękować za to, że każdego dnia sprawiają, że się uśmiecham. To oni nauczyli mnie, że warto spełniać marzenia i że przyjaźń może przetrwać wszystko.
- Natalia !
Moje rozmyślania przerwał głos mamy, która wołała mnie na śniadanie.
- Już idę !
W piżamie zeszłam na dół i poczułam zapach pysznych naleśników mojej rodzicielki.
- Cześć mamo - mówiąc to pocałowałam ją w policzek.
- Cześć skarbie :) A ty jeszcze w piżamie ?? Przecież jest już 13, a jeśli dobrze pamiętam to za godzinę musisz wychodzić. A chyba nie chcesz się spóźnić na koncert tego twojego zespołu ??
- 13 ?! Muszę się pospieszyć. Dzięki mamo :)
Szybko zjadłam śniadanie i pobiegłam do pokoju po czym chwyciłam ubrania z którymi udałam się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i nałożyłam je (www.google.com/imgres…). Włosy zakręciłam, rzęsy pomalowałam tuszem i nałożyłam błyszczyk. Nie lubiłam się za bardzo malować dlatego stawiałam na naturalność. Wzięłam torebkę do której spakowałam bilet i wejściówkę za kulisy, płytę, trochę pieniędzy i mój telefon na którym wcześniej sprawdziłam godzinę, 13:54. Uff..., zdążyłam. Wychodząc pożegnałam się z rodzicami, którzy życzyli mi dobrej zabawy. Dobrze, że do miejsca koncertu miałam tylko 15 minut dlatego mogłam jeszcze wpaść do mojej ulubionej kawiarnii na kawę i ciastko. Kończąc moje zamówienie zobaczylam chłopaka w kapturze, który zamawiał 5 kaw i duuuuże ciasto. Po chwili odwrócił się i zamarł patrząc na mnie. Uśmiechnęłam się delikatnie po czym wstałam i wyszłam. Kiedy doszłam do hali udałam się na swoje miejsce, gdyż zaczęto już wpuszczać fanów. Po niedługim czasie ujrzałam ich uśmiechnięte twarze. Koncert rozpoczął się moją ulubioną piosenką 'Live While We're Young'. Przez cały występ świetnie się bawiłam. Niestety po 2 godzinach koncert zakończył się. Chłopcy byli zdziwieni, że mają aż tylu fanów w Polsce i obiecali, że jeszcze tu wrócą. Wszyscy zaczęli wychodzić, lecz ja z grupką dziewczyn udałam się za kulisy i ustawiłam w kolejce. Po krótkim czasie nadeszła moja kolej, Wszyscy podpisali mi się na płycie, lecz Niall'owi zajęło to trochę dużej, ale wreszcie oddał mi płytę z tajemniczym uśmiechem. Potem zrobiłam sobie z nimi zdjęcie, chwilę porozmawialiśmy i nadszedł czas pożegnania. W drodze do domu jedna samotna łza spłynęła mi po policzku, ale szybko ją otarłam. Potem spojrzałam na płytę z uśmiechem i zobaczyłam rząd cyfr koło podpisu Niall'a z dopiskiem 'Call Me xx'. Nie czekając dłużej szybko wpisałam je do telefonu i zadzwoniłam. Umówiliśmy się za 5 minut w kawiarni koło hali. Czekając na niego ujrzałam tego samego chłopaka co wcześniej, lecz tym razem on dosiadł się do mnie po czym okazało się, że to Niall! Strasznie się ucieszyłam, gdyż już wcześniej mnie zaintrygował. Długo ze sobą rozmawialiśmy, a tematy się nam nie kończyły, lecz niestety musiałam już iść. Blondyn odprowadził mnie pod same drzwi i pożegnaliśmy się buziakiem w policzek.
One Direction zostało w Polsce jeszcze tydzień. Przez ten czas bardzo zaprzyjaźniłam się z chłopakami, ale to do Niall'a poczułam coś więcej.
Dzisiaj o 17 mają wpaść do mnie aby się pożegnać. Nie wiem czy wytrzymam, ale muszę być silna. Dla mnie, ale przede wszystkim dla Niego. Dobra, muszę się przygotować, bo przecież nie przywitam ich w piżamie. Dzwonek. Ciekawe kto to może być. Jest dobiero... 17 ?! Szybko zbiegam po schodach aby otworzyć drzwi. Moim oczom ukazuje się Horan.
- Cześć! Ładna piżamka, do twarzy ci. - mówi Niall ze śmiechem.
- Dzięki :) Zostawiłam ją specjalnie dla ciebie. - powiedziałam i pokazałam mu język. Po czym oboje wybuchnęliśmy śmiechem.
- Możemy porozmawiać ?? - zapytał nagle z poważną miną.
- Jasne, wejdź. A wogóle to gdzie jest reszta ?? - zapytałam rozglądając się po podwórku.
- Przyjadą za chwilę. Muszę ci coś powiedzieć. Ale proszę cię abyś mi nie przerywała dopóki nie skończę.
- Jasne. - obiecałam z trochę zdezorientowaną miną.
- Gdy pierwszy raz zobaczyłem cię w kawiarni od razu mi się spodobałaś. Ale gdy wyszłaś myślałem, że już nigdy cię nie zobaczę. I nagle po koncercie stanęłaś przede mną i sprawiłaś, że byłem najszczęśliwszym chłopakiem na świecie. Nie mogłem zmarnować tej szansy, bo wiedziałem, że kolejna już się nie trafi. Dlatego zapisałem ci swój numer z nadzieją, że zadzwonisz. No i tak się stało. Przez ten tydzień z każdym naszym spotkaniem zakochiwałem się w tobie coraz bardziej, w twoim uroczym uśmiechu i pięknych oczach. Każdego dnia marzyłem by wziąść cię w ramiona i już nigdy nie puścić. Dlatego teraz stoję tu przed tobą chcąc zadać ci jedno pytanie. Natalio, czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją dziewczyną ?? - zapytał z nadzieją.
- Wow, Niall nie spodziewałam się tego. Ja... mam dla ciebie smutną wiadomość - mowię ze smutkiem w głosie.
- Nie kochasz mnie. - przerwał mi i zaczął odchodzić ze spuszczoną głową
- Tak! - krzyknęłam za nim.
- Co, tak ?? - zapytał odwracając się w moją stronę.
- Zostanę twoją dziewczyną. - powiedziałam ze śmiechem.
Po tych słowach Niall podbiegł do mnie, okręcił dookoła i złożył na mych ustach delikatny, ale czuły pocałunek.
- Powinienem się obrazić, ale za bardzo cię kocham - szepnął patrząc mi w oczy.
- Ja ciebie też Niall, najbardziej na świecie - szepnęłam po czym stanęłam na palcach złączając nasze usta w namiętnym pocałunku.
*PARĘ LAT PÓŻNIEJ*
Często wspominamy ten dzień, bo to wtedy zaczęła się nasza miłość. Niestety później Niall wyjechał, a ja zostałam tu gdzie miał początek nasz związek. Gdy skończyłam 18 lat wyjechałam do Londynu by zamieszkać z ukochanym. Teraz jesteśmy szczęśliwym małżeństwem i oczekujemy narodzin naszej córeczki Julie.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Trochę mi chyba nie wyszedł :( Zmieniałam go chyba z 3 razy, ale jest to najlepsza wersja z tych wszystkich :) Byłabym wdzięczna za opinię w komentarzach :)

PS Pierwszy rozdział mam już napisany, ale muszę go jeszcze przerobić :) Miałam to zrobić wczoraj, ale wyszłam z przyjaciółką, a jak wróciłam to byłam strasznie zmęczona :( Muszę szkołe odespać na feriach i przygotować się do konkursu z hiszpańskiego :P
Pozdrawiam :*

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego